Sunday, 8 July 2012

K.I.S.S.

Czy chodzi o ten KISS?



Bynajmniej. Chodzi o popularną w biznesie zasadę Keep It Simple Stupid, z którą to mam problemy od kiedy pamiętam. Mówiąc krótko, proste pomysły zawsze wydają mi się skazane na niepowodzenie. No może nie skazane na niepowodzenie, zle to ująłem, ale nie wydają się dla mnie mieć wystarczająco potencjału, żeby się nimi zająć. Nie wiem dlaczego zawsze muszę myśleć na dużą skalę. To błąd z samego założenia, zresztą pisałem o tym jakiś czas temu. Zamiast zacząć przysłowiowe coś, ja nie zaczynam nic. Coś jest punktem, z którego można iść w różne strony, coś daje Ci opcje i możliwości, coś jest podjęciem konkretnego działania. I ten pierwszy krok jest dla mnie tym najtrudniejszym. 

Podobnie mieli właściciele firmy Trevelito, wypożyczalni sprzętu przydatnego do podróżowania z dzieckiem.Tylko, że im było potrzebne przeczucie, ogóle przesłanki o zapotrzebowaniu na tego typu usługę i trochę pieniędzy zebranych od rodziny i znajomych. Nic więcej. Tak przynajmniej wynika z artykułu, który czytałem o nich na wyborcza.biz (artykuł). Co prawda początki nie były łatwe, ale po jakimś czasie okazało się, że biznes się rozkręca, w czym pomogło Google AdWords, i zaszła konieczność dokupienia sprzętu. I tak oto małżeństwo prowadząc sezonową działalność (od marca do września) i robiąc to co lubią, zarabiają na siebie, na utrzymanie biznesu i na podróże poza sezonem, podczas których testują nowy sprzęt. Te wszystkie rzeczy są dla mnie wyznacznikiem sukcesu, który Travelito niewątpliwie osiągnęło. 

Ja będąc na ich miejscu nie zdecydowałbym się na otwarcie takiej działalności. Dlaczego? No bo jak to tak bez szczegółowego biznesplanu, kosztorysów, badań rynku ze szczególnym uwzględnieniem zapotrzebowania na taką usługę i masy innych rzeczy? A jednak się da. I to mnie dobija. Nie to żebym zle życzył właścicielom Travelito, wręcz przeciwnie. Dobija mnie to, że nie potrafię zrobić tego jednego kroki do przodu. 

Mam pomysł, i to taki, do którego jestem przekonany. Wszystkie wyliczenia pokazują, że biznes ma duży potencjał i powinien na siebie zarobić. Jest to usługa oferowana na całym świecie, w Polsce zajmuje się tym zaledwie jedna czy dwie firmy i to nie z jakiś wielkim rozmachem.  Jest skierowany do sektora e-commerce, a więc takiego, który ma w najbliższych latach tylko się rozwijać. A więc w czym problem? Chyba w niczym, no, może we mnie. Najwyższy czas to zmienić. 


No comments:

Post a Comment